Sytuacja lustrzana wobec tej, którą opisujemy najczęściej, i o wiele mniej znana - alimenty, gdy dziecko mieszka za granicą, a rodzic zobowiązany do ich płacenia pozostał w Polsce.
Skutki bywają zaskakujące, bo prawie wszystko przesuwa się na niekorzyść tego, kto został.
Gdzie toczy się sprawa
Sąd właściwy w sprawach alimentacyjnych to sąd zwykłego pobytu wierzyciela, czyli dziecka. Jeżeli dziecko mieszka pod Hamburgiem, sprawę rozpozna sąd niemiecki, choćby pozwany ojciec nie ruszał się z Bytomia.
Można też pozwać w kraju zobowiązanego, ale przy dziecku mieszkającym za granicą druga strona rzadko z tego korzysta. Wybór należy do wierzyciela i pada zwykle na sąd bliżej dziecka.
Znaczy to również, że nie da się tego zignorować. Zawiadomienie z zagranicznego sądu przyjdzie drogą urzędową, a brak reakcji nie zatrzyma sprawy, tylko pozbawi Cię możliwości obrony.
Ważne - uprowadzenie rodzicielskie
Jeżeli drugi rodzic wywiózł dziecko za granicę bez Twojej zgody i bez zgody sądu, miejsce zwykłego pobytu dziecka nie zmienia się automatycznie. W takiej sytuacji w pierwszej kolejności należy rozważyć wniosek o powrót dziecka w trybie Konwencji Haskiej. Dopóki sprawa o nielegalne wywiezienie jest w toku, masz silny argument, by kwestionować jurysdykcję zagranicznego sądu alimentacyjnego.
Według czyich kosztów liczą alimenty
Tu leży sedno i najczęstsze zaskoczenie.
Prawem właściwym dla obowiązku alimentacyjnego jest co do zasady prawo państwa, w którym wierzyciel ma zwykły pobyt. Dziecko mieszkające w Niemczech dostanie więc alimenty liczone według niemieckich realiów i niemieckich standardów, nie polskich.
Niemcy stosują tabelę düsseldorfską, która wiąże wiek dziecka i dochód rodzica z konkretną kwotą. Podobne mechanizmy działają w Austrii i Szwajcarii. Efekt bywa taki, że ojciec zarabiający polską średnią dostaje wyrok na kwotę, która w polskiej sprawie byłaby nie do pomyślenia.
Sąd uwzględni oczywiście, że mieszkasz i zarabiasz w Polsce, i zostawi Ci minimum na własne utrzymanie. Ale punktem wyjścia są potrzeby dziecka mierzone tam, gdzie ono żyje.
Wyrok zagraniczny a polski komornik
Najważniejsza rzecz do zapamiętania: wyrok alimentacyjny z państwa Unii wykonuje się w Polsce bez odrębnego postępowania o stwierdzenie wykonalności.
Nie ma etapu, na którym polski sąd bada zasadność tamtego rozstrzygnięcia. Wierzyciel składa wniosek wraz z wyciągiem z orzeczenia na formularzu, a polski komornik prowadzi egzekucję tak jak z wyroku polskiego. Zajmie wynagrodzenie, rachunek, w razie potrzeby nieruchomość. Przeliczenia waluty komornik dokona według kursu NBP z dnia wypłaty, co również może przynieść niespodzianki finansowe.
Dla porządku: to działa w obie strony i tak samo pomaga polskim wierzycielom, o czym piszemy przy egzekucji alimentów za granicą.
Co zrobić, gdy dostaniesz pismo z zagranicy
Nie odkładaj i nie licz na to, że sprawa rozejdzie się po kościach.
Sprawdź termin na odpowiedź, bo bywa krótszy niż polski i liczony inaczej. Zbierz dokumenty o swoich dochodach i obciążeniach: umowę o pracę, PIT, raty kredytu, dowody utrzymywania innych dzieci. Ustal, czy sąd w ogóle ma jurysdykcję, bo zdarza się, że dziecko formalnie wyjechało, ale realnie mieszka w Polsce.
Warto też sprawdzić, czy nie toczy się już sprawa w Polsce. Postępowanie wszczęte wcześniej ma pierwszeństwo, podobnie jak przy samym rozwodzie, co opisujemy przy wyborze właściwego sądu.
Kiedy da się obniżyć alimenty
Zagraniczny wyrok nie jest wieczny, ale zmiana wymaga sprawy o obniżenie, wytoczonej co do zasady tam, gdzie mieszka dziecko.
Realne podstawy to trwały spadek dochodów, choroba, narodziny kolejnego dziecka albo powrót dziecka do Polski, który zmienia poziom kosztów utrzymania. Sama zmiana kursu waluty ani ogólne narzekanie na drożyznę nie wystarczą.
Odwrotna strona medalu, czyli sytuacja rodzica, którego dziecko zostało w Polsce, wygląda inaczej i opisaliśmy ją w tekście o alimentach od ojca pracującego za granicą. Więcej o samej instytucji znajdziesz w dziale alimenty, a o sprawach z elementem zagranicznym w przewodniku Jeśli masz w ręku pismo z obcego sądu, odezwij się szybko, terminy bywają nieprzyjemnie krótkie.
Najczęściej zadawane pytania
Matka wywiozła dziecko do Niemiec. Czy mogę płacić dalej według polskiego wyroku?
Polski wyrok obowiązuje, dopóki nie zostanie zmieniony. Matka może jednak wystąpić o podwyższenie do sądu niemieckiego, powołując się na nowe koszty utrzymania dziecka, i taka sprawa zwykle kończy się wyższą kwotą.
Czy niemiecki wyrok alimentacyjny da się wykonać w Polsce?
Tak, i to bez dodatkowej sprawy sądowej. Wystarczy wyciąg z orzeczenia na unijnym formularzu, a dalej działa polski komornik na zwykłych zasadach.
Nie stać mnie na kwotę z zagranicznego wyroku. Co mogę zrobić?
Wystąpić o obniżenie alimentów, wykazując trwałą zmianę sytuacji. Samo poczucie, że kwota jest za wysoka, nie wystarczy, potrzebne są dokumenty o dochodach i obciążeniach.
Czy muszę jechać na rozprawę do obcego kraju?
Zwykle nie. Sądy przesłuchują zdalnie albo w drodze pomocy prawnej, można też ustanowić pełnomocnika na miejscu. Milczenie jest najgorszą opcją, bo wyrok zapadnie bez Twoich argumentów.
Dziecko wróciło do Polski. Czy stara kwota nadal obowiązuje?
Obowiązuje do czasu zmiany wyroku. Powrót dziecka to jednak typowa podstawa do wystąpienia o obniżenie, bo zmienia się poziom usprawiedliwionych potrzeb.

Radczyni prawna (wpis na listę OIRP w Katowicach: KT 3820), związana z kancelarią DLB Legal Drabot i Wspólnicy sp.k. w Gliwicach. Prowadzi przede wszystkim sprawy rozwodowe, o alimenty, opiekę nad dziećmi i podział majątku. Tłumaczy zawiłości rzeczowo i konkretnie, pilnuje interesów klienta i porządkuje sprawy majątkowe tak, żeby po rozwodzie dało się normalnie funkcjonować.
Czy ten artykuł był pomocny?
Dziękujemy za Twoją opinię!
Potrzebujesz wsparcia w swojej sprawie?
Umów konsultację z r. pr. Martą Leśniewską i omów bezpiecznie swoją sytuację w poufnej rozmowie online lub stacjonarnie.
Umów się na konsultację







