Pojechali na dwa tygodnie do babci w Irlandii. Po dwóch tygodniach telefon: zostajemy tu, dziecko idzie we wrześniu do szkoły.
Tak wygląda większość spraw, które trafiają do nas z tej kategorii. Nikt nikogo nie porywa w nocy. Wyjazd zaczyna się jako wakacje i zamienia w fakt dokonany. Jak wygląda zależność: uprowadzenie dziecka a Konwencja haska?W języku prawnym taka sytuacja to uprowadzenie dziecka, a Konwencja haska stanowi podstawowe narzędzie prawne służące do walki o jego powrót.
Co konwencja załatwia, a czego nie
Gdy analizujemy zagadnienie uprowadzenia dziecka a konwencja haska z 1980 roku, trzeba pamiętać, że nie odpowiada ona na pytanie, u którego rodzica dziecko ma mieszkać. To bywa najtrudniejsze do przyjęcia.
Ona odpowiada na pytanie węższe: czy miało miejsce uprowadzenie dziecka, a konwencja haska nakazuje jego powrót do państwa jego zwykłego pobytu? O opiece orzeka potem sąd tego państwa, czyli ten, który był właściwy od początku.
Sens jest taki, żeby nikt nie zyskiwał przewagi przez wywiezienie dziecka do korzystniejszej dla siebie jurysdykcji
Kiedy wywiezienie jest bezprawne
Gdy narusza prawo do opieki, które faktycznie wykonywałeś, a które przysługiwało Ci według prawa państwa zwykłego pobytu małoletniego. Właśnie na tej zasadzie opiera się relacja: uprowadzenie dziecka a konwencja haska.
W polskich realiach oznacza to zwykle: masz władzę rodzicielską, nie została Ci ograniczona co do decydowania o miejscu pobytu dziecka, i nie zgodziłeś się na stały wyjazd. Sądy badające zależność: uprowadzenie dziecka a konwencja haska, jednoznacznie wskazują, że zgoda na wakacje nie jest zgodą na przeprowadzkę.
Konwencja obejmuje dzieci do ukończenia 16 lat. Powyżej tej granicy przestaje działać, co bywa brutalnym zaskoczeniem dla rodziców nastolatków.
Zegar, który tyka
Gdy w grę wchodzi uprowadzenie dziecka a konwencja haska, najważniejsza data to rok od wywiezienia. Wniosek złożony przed jego upływem daje mocną pozycję. Po roku sąd może odmówić zarządzenia powrotu, jeżeli dziecko przystosowało się już do nowego środowiska: mówi w nowym języku, ma szkołę, kolegów, lekarza. W kontekście problemu, jakim jest uprowadzenie dziecka a konwencja haska, zwłoka działa więc wprost przeciwko rodzicowi, który został.
To najczęstszy błąd, jaki widzimy w sprawach o uprowadzenie dziecka. Rodzic czeka, negocjuje, liczy na to, że drugie się rozmyśli, i traci najlepsze miesiące.
Wniosek składa się przez organ centralny, którym w Polsce jest Ministerstwo Sprawiedliwości, albo bezpośrednio do sądu w państwie, w którym dziecko przebywa.
Postępowanie ma być szybkie, konwencja mówi o sześciu tygodniach. Rzeczywistość bywa wolniejsza, ale i tak są to jedne z najszybciej rozpoznawanych spraw rodzinnych.
Kiedy sąd odmówi powrotu
Wyjątki są wąskie i sądy stosują je ostrożnie, ale istnieją.
Poważne ryzyko, że powrót naraziłby dziecko na szkodę fizyczną lub psychiczną albo postawił je w sytuacji nie do zniesienia. To podstawa podnoszona najczęściej, zwykle w sprawach z tłem przemocowym, i wymaga twardych dowodów, nie samych twierdzeń.
Sprzeciw dziecka, które osiągnęło wiek i stopień dojrzałości pozwalający uwzględnić jego zdanie. Sąd bada przy tym, czy stanowisko jest własne, czy przejęte od rodzica, u którego dziecko przebywa.
Brak faktycznego wykonywania pieczy przez wnioskodawcę albo jego wcześniejsza zgoda na wyjazd, choćby dorozumiana. Współczesne spory o uprowadzenie dziecka a konwencja haska często opierają się na korespondencji. Jedna wiadomość „jedźcie, zobaczymy jak wyjdzie” potrafi zaważyć na całej sprawie.
Uprowadzenie dziecka a konwencja haska-Jak to wygląda w Polsce
Od 2018 roku sprawy z konwencji haskiej rozpoznaje w Polsce jedenaście sądów okręgowych, a nie każdy sąd rodzinny. Odwołania trafiają do Sądu Apelacyjnego w Warszawie.
Jest też rozwiązanie budzące spory: po prawomocnym postanowieniu o powrocie wykonanie wstrzymuje się na pewien czas, w którym Prokurator Generalny, Rzecznik Praw Obywatelskich albo Rzecznik Praw Dziecka mogą wnieść skargę kasacyjną. Wydłuża to sprawy o miesiące, choć konwencja zakładała pośpiech.
A jeśli chcesz wyjechać legalnie
Druga strona tego samego zagadnienia, o którą pyta co drugi klient.
Stały wyjazd dziecka za granicę to istotna sprawa dziecka, więc wymaga zgody drugiego rodzica, jeśli oboje macie władzę rodzicielską. Gdy zgody nie ma, wniosek składa się do sądu opiekuńczego o rozstrzygnięcie o istotnej sprawie dziecka. Sąd bada, czy wyjazd służy dziecku: co z nauką, z językiem, z kontaktami z drugim rodzicem, jak wygląda plan opieki na miejscu.
Droga przez sąd trwa miesiące, ale jest jedyną bezpieczną. Wyjazd na własną rękę tworzy stan, który potem ktoś będzie odkręcał przez konwencję.
Powiązane wątki znajdziesz w dziale władza rodzicielska i kontakty oraz w tekście o alimentach, gdy dziecko mieszka za granicą, bo wywiezienie zwykle uruchamia też spór o pieniądze. Kontekst prawny całości opisaliśmy w przewodniku po sprawach międzynarodowych.
Jeżeli Twoje dziecko właśnie nie wróciło z wyjazdu, nie czekaj do jutra. Napisz albo zadzwoń, pierwsze tygodnie ważą w tych sprawach najwięcej.
Uprowadzenie dziecka a konwencja haska -Najczęściej zadawane pytania
Zgodziłem się na wakacje, a oni zostali. Czy to uprowadzenie?
Tak, jeżeli nie zgodziłeś się na stały pobyt. Konwencja obejmuje zarówno wywiezienie, jak i bezprawne zatrzymanie dziecka po upływie uzgodnionego terminu powrotu.
Ile mam czasu na złożenie wniosku, gdy w grę wchodzi uprowadzenie dziecka a konwencja haska?
Formalnie można złożyć go także później, ale po roku od wywiezienia sąd może odmówić powrotu z powodu przystosowania się dziecka do nowego otoczenia. Praktycznie liczy się każdy miesiąc.
Czy sąd zdecyduje, u kogo dziecko zamieszka?
Nie w tym postępowaniu. Sąd rozstrzyga wyłącznie o powrocie dziecka. O opiece i kontaktach orzeka później sąd państwa zwykłego pobytu dziecka.
Dziecko mówi, że chce zostać. Czy to przesądza sprawę?
Nie przesądza, ale ma znaczenie, jeśli dziecko jest wystarczająco dojrzałe. Sąd sprawdza, na ile stanowisko jest samodzielne, a na ile ukształtowane przez rodzica, u którego dziecko przebywa.
Ile kosztuje taka sprawa?
Postępowanie przed organem centralnym jest bezpłatne, a w wielu państwach wnioskodawca dostaje pomoc prawną z urzędu. Koszty pojawiają się przy pełnomocniku, tłumaczeniach i podróżach.
Chcę wyjechać z dzieckiem na stałe. Wystarczy poinformować ojca?
Nie wystarczy. Potrzebna jest jego zgoda, a przy jej braku zezwolenie sądu opiekuńczego. Wyjazd bez tego naraża Cię na wniosek o powrót dziecka i osłabia pozycję w sprawie o opiekę.

Radczyni prawna (wpis na listę OIRP w Katowicach: KT 3820), związana z kancelarią DLB Legal Drabot i Wspólnicy sp.k. w Gliwicach. Prowadzi przede wszystkim sprawy rozwodowe, o alimenty, opiekę nad dziećmi i podział majątku. Tłumaczy zawiłości rzeczowo i konkretnie, pilnuje interesów klienta i porządkuje sprawy majątkowe tak, żeby po rozwodzie dało się normalnie funkcjonować.
Czy ten artykuł był pomocny?
Dziękujemy za Twoją opinię!
Potrzebujesz wsparcia w swojej sprawie?
Umów konsultację z r. pr. Martą Leśniewską i omów bezpiecznie swoją sytuację w poufnej rozmowie online lub stacjonarnie.
Umów się na konsultację







